pilnuję mandatu

kiedy stawką jest kadencja

Mandat zdobywa się latami. Traci w jedno popołudnie. Kryzys nie zapyta Cię o dzień tygodnia ani o to, czy ktoś jest na urlopie. Różnica między tymi, którzy przetrwali, a tymi, którzy nie, to plan działania, który razem opracowujemy wcześniej.

  • plan działania, zanim cokolwiek się wydarzy
  • reakcja w czasie rzeczywistym, gdy już trwa
  • oświadczenia i komunikaty pisane pod presją
  • doradztwo dla szefa albo rzecznika w trakcie
  • analiza po wszystkim i wnioski

Jak to wygląda w praktyce

Nie ma dwóch takich samych kryzysów, ale jest jedna zasada: milczenie i spóźniona odpowiedź szkodzą bardziej niż odpowiedź szybka i niedoskonała. Działam skutecznie od pierwszej oznaki kryzysu.

Doświadczenie

Prowadziłem kryzysy, w których stawką była reputacja instytucji albo jednego nazwiska. Widziałem też, co się dzieje, gdy ktoś po sukcesie uznał, że dalej poradzi sobie sam. Stracił stanowisko w jedno popołudnie.