Zarządzaj zgodami na pliki cookie
Aby zapewnić najlepsze możliwe doświadczenie, używamy technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub dostępu do informacji o Twoim urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane takie jak zachowanie podczas przeglądania czy unikatowe identyfikatory na tej stronie internetowej.
Pracuję z politykami, samorządowcami i ludźmi na funkcjach publicznych. Z tymi, którzy odpowiadają przed kimś i mają dużo do stracenia. Za mną wysokie stanowiska w urzędach, ministerstwa, 20 lat w agencjach i blisko 30 zrealizowanych kampanii. Wiem, jak się wizerunek buduje i jak się go chroni. Widziałem, jak się go traci.
napisz lub zadzwoń
Dostępność, nie godziny pracy
Kryzys nie pyta o strefę czasową ani o to, czy ktoś akurat jest na urlopie. Odbieram telefon zawsze, kiedy Twoja marka jest w potrzebie.
Reputacja pod presją
Politycy, eksperci, dyrektorzy. Buduję wizerunek, który wytrzymuje pytania dziennikarza, nie tylko dobrze wygląda na zdjęciu.
Jedna osoba, jedna decyzja
Bez trzech poziomów akceptacji między pytaniem a odpowiedzią. Wiesz, z kim rozmawiasz i kto odpowiada.
19 wrz
WORKATION czy WARCATION?
Przez lata na pytanie o moją California rzucałem z uśmiechem: „To mój plecak ewakuacyjny”. Ten żart właśnie przestał być śmieszny. Kiedy premier mówi w Sejmie o trudnej zimie i dronach, chłodna analityka zderza się z naszą potrzebą poczucia bezpieczeństwa. Strefa komfortu, w której żyliśmy przez trzy dekady, właśnie pęka. Czy w chaotycznym świecie posiadanie własnego planu B i zatankowanego campervana to tylko ucieczka przed biurem, czy już gotowość na coś więcej?
17 wrz
Nie potrzebujesz lepszego biura. Potrzebujesz lepszej perspektywy.
Rutyna zabija szybciej niż konkurencja. Gallup pokazuje, że 8 na 10 pracowników doświadcza wypalenia, a lekarstwem nie jest droższy open space, tylko autonomia i zmiana perspektywy. Świat potrzebuje i lotniskowców, i pirackich galeonów. Ten tekst jest o tym, dlaczego czasem ławka na klifie w Chorwacji działa lepiej niż warszawskie biuro za 10k miesięcznie.
11 wrz
Olsztyński listek przeżył niejednego dyrektora
W weekend zaparkowałem na nockę nad Ukielem. Pierwszy raz od dziesięciu lat. Na tabliczkach, flagach i całej gamie elementów brandingowych zauważyłem zielony listek, który wprowadzałem w 2010 roku. Włączyła mi się budująca retrospekcja o myśleniu systemowym.